Archive for the 'Łeba' Category

Łeba – idealne miejsce na przeprowadzkę

poniedziałek, Luty 8th, 2010

Oficjalnie uznałam Roberta za tego jedynego i do końca życia jakiś miesiąc temu. Mieszkaliśmy razem z jego rodzicami w skromnym domku na wsi. Lubiłam panujący tu klimat, jednak nie planowaliśmy spędzić tutaj całego życia. Marzyło nam się większe miasto pełne możliwości. Naszą motywacją do przeprowadzki była wiadomość o rozwijającym się w moim brzuszku człowieczku. Przeglądaliśmy [...]

Wyczekiwanie wakacji

poniedziałek, Luty 8th, 2010

Gdy zbliżają się wakacje myślę tylko o dwóch sprawach. Stroju kąpielowym, który znów będzie uwydatniał grube uda i nierówne pośladki oraz miejscu, w którym mogłabym czuć się dobrze. Cześć zainwestuje w urlop nad morzem, gdzie w miejscowościach jak Łeba, Sopot czy Rewal będą wylegiwać się całymi dniami na plaży, aż nie spieką się na raka [...]

Zachód słońca

poniedziałek, Luty 8th, 2010

Otulona morzem Łeba żegna turystów pięknym zachodem słońca. Leniwie osuwająca się ognista kula zmienia swoją barwę na pomarańczową. Zawstydzona chowa się za błękitną taflą wody, jak wystraszone dziecko za spódnicą matki. Zakochane pary wpatrują się w ten zdumiewający widok. Ich serca otwierają się i nie znają już granic. Starsze małżeństwo wspomina swoją pierwszą wizytę w [...]

Nad morzem

poniedziałek, Luty 8th, 2010

Nad morzem mieszkam od dzieciństwa i było ono dla mnie piękne, ale strasznie zwyczajne. Gdy przyjechała Patrycja i jej oczy zaczęły błyszczeć niczym diamenty na widok mieniących się fal zrozumiałam, że uważana przeze mnie za normalną Łeba wywiera urok na turystach jakiego nie można opisać. Spacerowałyśmy wzdłuż plaży, pluskałyśmy się w słonej wodzie i szalałyśmy [...]

Wakacje w Łebie

poniedziałek, Luty 8th, 2010

Moje ostatnie wakacje spędziłam w Łebie. Nadmorskie miasto zachwyciło mnie pięknymi zabytkami i widokami. Zatrzymaliśmy się w schronisku „Łeba dla młodych”. Ośrodek był zlokalizowany w idealnym miejscu. Położony blisko plaży i jednocześnie niedaleko rozmaitych sklepików, w których można zakupić pamiątki i najpotrzebniejsze rzeczy. Większość dnia spędzaliśmy opalając się lub pływając, jednak często rezygnowaliśmy z leżakowania [...]

Nieprzyjemne wspomnienie

poniedziałek, Luty 8th, 2010

Najbardziej kompromitująca sytuacja w moim życiu miała miejsce podczas wakacji w jednej z nadmorskich miejscowości. Łeba od początku przywitała mnie nieciekawie. Problemy z zakwaterowanie i kradzież kurtki. Jednak miałam nadzieje, że jakoś mi się odwdzięczy później. Moim sąsiadem w hotelu „Łeba” był przystojny latynos. Znałam hiszpański na tyle dobrze, że nie mieliśmy problemów z porozumiewaniem [...]

Festiwal Pomuchla

poniedziałek, Luty 8th, 2010

Mój tata jest kucharzem lokalnej restauracji. Pozwala mieszkańcom cieszyć się smakiem nadmorskich potraw. Jego specjalnością jest nadziewany dorsz w sosie słodko-kwaśnym. Danie to zachwyca podniebienia klientów. W tym roku tata postanowił wziąśc udział w Festiwalu Pomuchla. Całymi dniami starał się dopracować do perfekcji swoją popisową potrawę. Gdy nadszedł dzień konkursu byliśmy już na miejscu. Łeba [...]

Praktyka w Łebie

poniedziałek, Luty 8th, 2010

Gdy przez zamazaną szybę ujrzałam napis „Łeba” wiedziałam, że zaczyna się moja męczarnia. Chwytając walizki powoli wysiadłam z pociągu i ruszyłam w stronę hotelu „Neptun”, gdzie miałam mieć praktyki. Oczywiście polegają one głównie na służeniu wszystkim innym pracownikom, ale są niezbędne do ukończenia szkoły. Przypominający średniowieczny zamek hotel zapowiadał się mało interesująco. Był piękny, ale [...]

Łeba – miejsce wycieczki

poniedziałek, Luty 8th, 2010

Nasza klasa wraz z wychowawczynią wybrała się na trzydniową wycieczkę. Naszym celem była Łeba. Mimo, że samo miasto zachwyciło nas swoim nadmorskim urokiem, nie mogliśmy doczekać się głównego punktu programu, czyli zwiedzania Słowińskiego Parku Narodowego. Znajdował się on około pięciu kilometrów od Łeby, więc podróż nie była długa i męcząca. Poznaliśmy wiele nieznanych nam dotąd [...]

Łeba

poniedziałek, Luty 8th, 2010

Łeba to miasto, które kojarzy mi się głównie z moim bezcennym naszyjnikiem leżącym obecnie gdzieś głęboko pod woda i gigantyczną kompromitacją. Zwiedzałam plaże razem z Hubertem. Był moim prawdziwym przyjacielem, w którym skrycie się kochałam. Marzyłam o zachodzie słońca nad morzem z nim u mego boku. Byłoby pięknie, gdyby nie to, że oprócz nas spacerowała [...]

 Tanie loty